Jesteś tutaj

Brudny start kampanii? Czy może próba zburzenia miejskiego ładu?

  • Brudny start kampanii? Czy może próba zburzenia miejskiego ładu?
    Fot. Wojciech Padewski

Po ostatnich wydarzeniach w mieście - "je**ć tych i tamtych” - czyli w Gorzowie, aż ciężko nie pokusić się o stwierdzenie, że rasistowskie teksty na estakadzie były prowokacją i celową zagrywką.

Nikt nie szuka winnego. Kilka zaangażowanych politycznie osób ochoczo zamalowuje powstałe arcydzieła. Jak wynika z dziennikarskiego śledztwa takie "twory" pojawiły się już w lipcu. Zazwyczaj o taki język mylnie posądza się środowiska prawicowe. Te jednak odcinają się w pełni i jednym głosem mówią, że gorzowska opcja napływowa z pełną asymilacją społeczną obcokrajowców, pracujących i żyjących tu od lat nikomu nie przeszkadza. Dziw bierze, że zaatakowano jedną z najmniejszych etnicznie mniejszości, jaką są Turcy. Ci w Gorzowie słyną z tego, że prowadzą działalności gospodarcze i uczciwie pracują. Czasami ciężej niż nie jeden rodowity mieszkaniec naszego miasta.

I na tym można by temat zamknąć, bo w sumie wulgarne napisy zniknęły. Na facebooku pojawiła się płatna reklama akcji w celu ich usunięcia. Nie ma napisów, nie ma tematu - powinno się rzecz. Problem w tym, że ów twórca zaznaczył się w co najmniej jeszcze jednym miejscu. Dzięki czujnemu oku jednego z naszych Czytelników dowiedzieliśmy się, że koło Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej widnieje kolejna perełka. W mieście "je**ć tych i tamtych" kilka kolejnych mogłoby umknąć uwadze. Poza tym na świeżo zamalowanych bazgrołach pojawiły się nowe. Tym razem skrajnie lewicowo lewacki. Klasycznie, jak przy poprzednich ortografia nie jest mocną stroną. Nie trzeba być grafologiem by stwierdzić, że wykonała je ta sama osoba co poprzednie. Tym razem akt wandalizmu niesie przesłanie miłości. Czyli na proste rozumowanie, najłatwiej posądzić o niego wyżej wymienione środowiska.

Nic bardziej mylnego. Patrząc na ciąg i splot wydarzeń łatwo można dojść do wniosku, że ktoś tu próbuję zbierać słupki na trupach, obrażając innych i mieszając w to środowiska skrajnie odmienne. Odważnie można wyciągnąć tezę, że osoba, która jest twórcą ów dzieł była obecna na zamalowywaniu wybitnych aktów sztuki. Magazyn Lubuski będzie kontynuować dziennikarskie śledztwo by wskazać winnego.

  • Brudny start kampanii? Czy może próba zburzenia miejskiego ładu?
    Wojciech Padewski