Jesteś tutaj

Budki telefoniczne znikają z ulic na zawsze

  • Budki telefoniczne znikają z ulic na zawsze
    Fot. facebook

Do niedawna bywały w naszym życiu bezcenne. Teraz publiczne budki telefoniczne odchodzą do lamusa. 30 września z ulic polskich miast znikną te ostatnie.

- Już nikt z tego nie korzysta. Teraz chyba każdy ma telefon komórkowy. Stały te budki na ulicy i tylko niszczały - mówi Mirosława Wyrwał, mieszkanka Gorzowa Wlkp.

W Polsce pierwsze budki pojawiły się dopiero w okresie międzywojennym. W latach 90. XX-wieku budki telefoniczne można było spotkać niemal na każdym rogu. 15 lat temu w całej Polsce było ponad 70 tysięcy publicznych automatów. Jeszcze w październiku 2016 roku w kraju było ich około 4,2 tysiąca. Do końca września 2017 roku wszystkie automaty publiczne będą wyłączone."Niestety" ostatecznie przegrały rywalizację z komórkami i smartfonami. - Usługa automatów publicznych od kilku lat nie jest już dochodowa, co spowodowane jest drastycznym spadkiem zainteresowania korzystaniem z tych usług.  Aparaty te zostały wyparte przez tanią i powszechną telefonię komórkową – tłumaczy Wojciech Jabczyński, rzecznik prasowy Orange Polska.

Decyzja Orange wydaje się być jak najbardziej uzasadniona. Budki telefoniczne jeszcze w 1999 roku przynosiły Telekomunikacji Polskiej około 400 milionów złotych, w 2006 było to już "tylko" około 70 milionów złotych. W 2011 dochody te spadły do około 11 milionów złotych. Dziś Orange (ta nazwa zastąpiła TP) nawet nie podaje, ile wybiera z takich aparatów. Nie wszyscy jednak uważają, że budki powinny zostać zlikwidowane. – A jeśli będzie trzeba wezwać pogotowie lub strażaków i nie będzie się miało komórki przy sobie? Trzeba też o tym pomyśleć – mówi pan Andrzej (chciał pozostać anonimowy) z Zielonej Góry. Są i tacy, których starych aparatów jest po prostu żal. - Pamiętam jak się spotykaliśmy z dziewczynami w tych budkach. To było nasze ulubione miejsce spotkań. Ale też rozmawialiśmy długo przez te telefony, czasami godzinami - wspomina pan Józef z Gorzowa Wlkp.

W Europie pierwsza budka telefoniczna stanęła w Londynie w maju 1903 roku. W niektórych krajach, jak na przykład w Szwecji, Anglii, czy na Litwie publiczne telefony zostały na ulicach. W innych częściach świata ewoluowały. Na przykład w Nowym Jorku, czy w Sahngahaju przekształcane są w hot-spoty. W Polsce udało się to w jednym mieście. W Opolu 12 budek zostało punktami wi-fi z darmowym internetem – Ale tu w kosztach partycypowało miasto – wyjaśnia Jabczyński.

Może jest więc szansa na drugie życie budek telefonicznych?

Przeczytaj też: W Barlinku nie lubią Ukraińców? Sprawa trafiłą do prokuratury