Jesteś tutaj

Do jeziora płyną fekalia. Problemu jednak nikt nie widzi [WIDEO]

  • Do jeziora płyną fekalia. Problemu jednak nikt nie widzi
    Fot. pixabay.com

Zakład Wodociągów, Kanalizacji i Usług Komunalnych od lat łamał prawo, odprowadzając ścieki do wykopanego przez siebie rowu.

Spółka podlega zgromadzeniu wspólników, tę funkcję jednoosobowo piastuje burmistrz Świebodzina. Niestety nie ma on kompetencji kontrolnych wobec spółki, gdyż, jak czytamy w statucie, zrzekł się w niej indywidualnej kontroli. Telewizja "Świebodzin TV" poprosiła o komentarz w tej sprawie. Włodarz przekazał jej informacje, które uzyskał od pracowników zakładu. Jak sam twierdzi, o wycieku fekaliów do Pławnicy dowiedział się z materiału "Świebodzin TV".

Pozwolenie wodno-prawne, o którym wspomniał Burmistrz, w tym przypadku nie upoważnia spółki do jakichkolwiek zrzutów.

Burmistrz twierdzi, że kontrole nielegalnych podłączeń zlikwidują problem, z kolei spółka utrzymuje, że takowe do tej pory przeprowadzała. Powstaje więc pytanie: skoro do tej pory przeglądy sieci były nieefektywne, bo ścieki dalej płyną do Pławnicy, co w takim razie zmienią kolejne? Niestety, spółka w odpowiedzi na pytanie zadane w trybie dostępu do informacji publicznej przekazała, że nie posiada żadnych dokumentów, które potwierdzałyby przeprowadzenie takich kontroli.

Jak widać zarządzanie w ZWKiUK pozostawia wiele do życzenia. Wystarczy, że pracownik, który rzekomo przeprowadza takie kontrole, zmieni pracę, wtedy jego następca nie będzie wiedział, co zostało do tej pory zrobione. Pracownik wodociągów nieskuteczność kontroli tłumaczył miedzy innymi tym, że przedstawiciel ZWKiUK nie ma prawa wejść na prywatną posesję. Tymczasem regulamin dostarczania wody i odprowadzania ścieków zawiera zapis, który zobowiązuje właściciel takiej posesji do :


Umożliwienia Przedsiębiorstwu dostępu do własnych ujęć wody i instalacji zasilanych z tych ujęć a także do połączonych z siecią własnych instalacji, jeżeli zachodzą uzasadnione przesłanki, że instalacje Odbiorcy mogą negatywnie oddziaływać na poziom usług świadczonych przez Przedsiębiorstwo.


Co roku spółka przedstawia Radzie Miasta sprawozdanie z działalności. Określa też, jakie inwestycje planuje zrealizować w przyszłym roku. Dlaczego nie było to zgłaszane radnym miejskim, w których kompetencjach leży zatwierdzanie planu rozwoju i modernizacji urządzeń wodociągowych i kanalizacyjnych? Kto i na czyje polecenie wykopał rów? Czy z góry ktoś domniemywał, że oczyszczalnia będzie niewydolna? O tym mogłyby świadczyć sceny, które rozegrały się tuż przed jej odbiorem

Jakie są konsekwencje takiej polityki spółki?

W tej sprawie wypowiedział się również Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, który nałożył karę pieniężna na osobę odpowiedzialną za taki stan rzeczy, według taryfikatora. Ten przewiduje kary do 500 złotych. Organ wszczął także procedurę administracyjną, zmierzającą do wstrzymania użytkowania instalacji.