Jesteś tutaj

"Jacek Odnowiciel" czy "Tadeusz Wielki"? Czas na porównania

Rozbłysły świąteczne iluminacje w mieście, zbliża się koniec roku dookoła świąteczna gorączka. Ludzie uwijają się jak w ukropie. Korki, tłok i nieodłączne pielgrzymki po sklepach.   To także czas podsumowań, bilansów i porównań.

Jednym z bieżących tematów  rozgrzewających zarówno bywalców gorzowskich salonów jak i użytkowników rozkopanych i pozostawionych na pastwę zimy ulicach i chodnikach jest podsumowanie nie całych   dwóch lat urzędowania Prezydenta Wójcickiego, i w tym kontekście porównanie jego dokonań z tym co pozostawił nam  poprzedni włodarz miasta Prezydent Jędrzejczak.

Jak pisał Paulo Coelho "Każdy koniec daje szansę na nowy początek". Odnosząc ten cytat do naszego miasta. Należałoby zadać sobie pierwsze pytanie "czy koniec w wypadku osoby Tadeusza Jędrzejczaka już nastąpił"? (być może zechce jeszcze kandydować). Drugie czy początek Jacka Wójcickiego nie jest aby  jego końcem (dużo krytyki przez ostatni rok spada na niego z różnych stron).   

Ciekawy w tej sytuacji wydaje się być również cytat z naszego współczesnego lewicowego klasyka "nie ważne jak mężczyzna zaczyna, ale jak kończy".

Cóż… Tadeusz Jędrzejczak kończył z prokuratorskimi zarzutami na karku, a Jacek Wójcicki zaczynał w podobnej sytuacji…

Daje to pewną przewagę nowemu Prezydentowi, przecież mimo niezbyt szczęśliwego początku zawsze może się wybronić przed sądem i "dobrze skończyć". Ale gwoli prawdy poprzedni Prezydent prawomocnym wyrokiem skazany nie jest i jeszcze z zarzutów oczyścić się może (choć szanse nie są wielkie).

Ale nie o tym rzecz… zastanówmy się czy któryś z nich zapisze się w gorzowskich annałach jako "Tadeusz Wielki” który zastał Gorzów drewnianym i zostawił murowanym, czy może jako "Jacek Odnowiciel", który zjednoczy wszystkie dzielnice Gorzowa w jeden silny i sprawnie zarządzany organizm połączony siecią nowoczesnej komunikacji ze  zrewitalizowanym centrum ?

Czas na mały bilans dokonań naszych  "Władcow".

Tadeusz Jędrzejczak objął swoją funkcję po raz pierwszy w 1998 r. i sprawował ją nieprzerwanie do roku 2014. Zastał miasto z ogromnym bezrobociem ok 19% , chylącym się ku upadkowi miejskim  przemysłem. Pod koniec jego kadencji w mieście było niecałe 7 % bezrobocia i sporo inwestycji zewnętrznych, które w znacznym stopniu wypełniły lukę po upadających przedsiębiorstwach na rynku pracy. To niewątpliwy sukces...

Jednak za upadek poprzedniego systemu gospodarczego ponosi pełną odpowiedzialność niereformowalna PZPR, w której w latach 80 tych sekretarzem był Tadeusz Jędrzejczak. To zdecydowanie obciąża jego osobę i środowisko z którego się wywodzi.

Nie można mu odmówić pewnej wizji rozwoju miasta, mimo  trudnego okresu w rozwoju kraju, czasami bez dostępu do środków unijnych, zdołał wybudować szereg ważnych dla funkcjonowania miasta obiektów sportowych, kulturalnych i rekreacyjnych…

Trafnie choć anonimowo w rozmowie ze mną podsumował czas jego prezydentury jeden z długoletnich samorządowców i poseł lewicy z naszego miasta : "Tadeusz przez pierwsze dwie kadencje szedł jak burza, w trzeciej dostał zadyszki, a w czwartej niewiele robił.."

Powiedział też.. "Tadeusz jako założyciel nowej polskiej lewicy, człowiek mający dostęp do elity władzy, nie wykorzystał wszystkich swoich możliwości, miał  tel. do min gospodarki, prezydenta… wiele zrobił, ale mógł znacznie więcej.."

Jego krytycy twierdzą, że jego inwestycje były budowane na wyrost i bez przemyślenia, stanowiąc spore obciążenie dla obecnego budżetu miasta, zmuszając obecne władze do zamykania między innymi domów kultury, małych klubów sportowych i innych niewielkich obiektów, z powodu braku środków na ich utrzymanie.

Ludzie mówią ale oceni historia…

Być może wszystkie te inwestycje w połączeniu z doświadczeniem i dużą energią, pozwoliłyby Prezydentowi wygrać kolejne wybory. Jednak fatalna, niemrawa, prowadzona przez ludzi oderwanych od nowoczesnych środków przekazu  kampania, pozbawiła go takiej szansy.

Ostatnie wybory w  cuglach z ogromną przewagą (60.6% głosów) wygrał Prezydent  Jacek Wójcicki. Wójt, a wcześniej radny z Deszczna. 

Popierany przez sprawną, doskonale czującą ducha chwili  grupę pasjonatów, zwanych Ludzie Dla Miasta.

Żywiołową, pełną ciekawych pomysłów, kolorową kampanią przyćmili stonowany, szary i przykurzony wizerunek poprzednika.

Dziś z płomiennego przemówienia  inauguracyjnego nowego Prezydenta, w którym była mowa o nowatorskim podejściu do zarządzania miasta, partycypacji społecznej, konsultacjach i wsłuchiwaniu się w głos obywateli  niewiele zostało.

Prezydent jest dziś skonfliktowany ze  środowiskiem które go wypromowało. Szuka doraźnego poparcia w różnych konfiguracjach flirtując z PiS em  a także z PO.

Zaplecze w postaci LDM musi uporać się z moralnym kacem w postaci piętna wypromowania prezydenta, z którym obecnie prowadzi nieprzyjazną polemikę, który nie realizuje obietnic wyborczych tego środowiska.

Prezydent nie posiadając  spójnej wizji rozwoju miasta, prowadząc chaotyczna politykę kadrową, boleśnie przekonuje się, że zarządzanie miastem to nie to, co kierowanie kilkudziesięcioma osobami w gminie.

Cieniem na jego prezydenturze kładą się  również rozkopane ulice, chodniki i zakorkowane miasto. Niewykorzystane środki unijne, brak kompetencji niektórych urzędników i dziwne decyzje jak ta ostatnia o zmianie marki Gorzowa.

Czy Gorzów jest „W sam raz” ? na pewno nie… dzisiaj wiele wskaźników sytuuje nas na końcu zestawień krajowych. Zła struktura  szkół i uczelni, mała aktywność społeczna, jedne najniższych zarobków w kraju… to tylko niektóre z nich.

Podsumowując,  ciężko porównać 16 lat pracy Tadeusza Jędrzejczaka do 2 lat rządów Jacka Wójcickiego. Te porównania nie są na pewno miarodajne. Ale czy stać nas na czekanie,  kolejne 14 lat na podsumowanie obecnego Prezydenta, żeby się o tym przekonać ? Raczej nie…

Jedno jest pewne, pozostaje  2 lata do następnych wyborów samorządowych. Merytoryczna kampania powoli rusza, następcy choć nieoficjalnie, powoli ujawniają się…

Czy następnym  Prezydentem po raz pierwszy będzie kobieta ? Kto wie… Panie są w naszym mieście bardzo aktywne.

Drodzy Gorzowianie w czasie  Sylwestrowej Zabawy otwórzmy szampana i jak mówią słowa piosenki "wypijmy za błędy..", życzmy obecnemu Prezydentowi bardziej owocnych kolejnych dwóch lat pracy i zastanówmy się czy "Tadeusz Wielki" i "Jacek Odnowiciel" to wszystko na co stać nasze miasto…

W 2020 roku kończą się pieniądze unijne, pozostaną spore długi i kosztowna w utrzymaniu infrastruktura.  Trudne życie będzie miał kolejny prezydent…