Jesteś tutaj

Kamil K. usłyszał zarzuty za katowanie dwuletniej dziewczynki. Matka niewinna [WIDEO]

  • Kamil K. usłyszał zarzuty za katowanie dwuletniej dziewczynki. Matka niewinna
    Fot. KWP Gorzów Wlkp.

26-letni Kamil K. usłyszał zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz znęcania nad dwuletnią dziewczynką. Do sprawy śledczy zatrzymali też 29-letnią matkę dziecka, Justyna K. konkubinę agresywnego mężczyzny.

Do zdarzenia doszło 29 marca. Wtedy pogotowie przywiozło do gorzowskiego szpitala dwulatkę. Lekarze stan dziecka ocenili jako ciężki. Posiadała m.in. poważne obrażenia głowy. Jeszcze tego samego dnia dziewczynka była operowana. - W związku z wątpliwościami dotyczącymi przyczyn powstania tych obrażeń, do sprawy zatrzymano 29-letnia matkę dziecka oraz jej 26-letniego konkubenta. W chwili zatrzymania znajdowali się pod działaniem alkoholu. Kobieta miała 0,10 mg/l, a mężczyzna 0,44 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu – informuje kom. Marcin Maludy, rzecznik prasowy lubuskiej policji.

Śledczy przeprowadzili dokładne oględziny miejsca zamieszkania i przesłuchali świadków. - Zebrany dotychczas materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 26-letniemu mężczyźnie zarzutu związanego ze spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – dodaje kom. Maludy. Za ten czyn grozi do 10 lat więzienia.

W piątek 31 marca Kamil K. został przesłuchany w prokuraturze. Dodatkowo zarzucono mu znęcanie się psychiczne i fizyczne nad dzieckiem. To miało nastąpić między 20 listopada 2016 roku, a 29 marca 2017 roku. - Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Prokurator złożył wniosek o tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy – mówi Roman Witkowski, rzecznik gorzowskiej prokuratury.

Prokuratorzy ustalili, że matka dziewczynki nie miała nic wspólnego ze znęcaniem się nad dzieckiem. - Nie jest jednak powiedziane, że jeżeli pojawią się nowe wątki w tej sprawie, to nie usłyszy zarzutów – mówi kom. Marcin Maludy.

To jest dopiero początek śledztwa. Sprawa jest rozwojowa.