Jesteś tutaj

Ostrów odrabia straty, już tylko 2:1!

  • Fot: Łukasz Forysiak (archiwum)
Stal Ostrów nie odpuszcza i w pierwszym meczu we własnej hali okazała sie zdecydowanie lepsza od Stelmetu. Zielonogórzanie w półfinałowej serii nadal prowadzą, ale już tylko 2:1.
 
Sam początek tego meczu nie wskazywał na to, jak dalej się on będzie toczył. Goście z Zielonej Góry po dwóch minutach nawet prowadzili 5:4. Jednak później seryjną zdobyczą popisali się gospodarze, którzy objęli prowadzenie 16:5. Tej straty mistrzom Polski nie udało się odrobić, a pierwsze kwarta zakończyła się wygraną miejscowych 32:15. W drugiej ćwiartce przestój mieli gracze Stali, co wykorzystał Stelmet. Od stanu 44:25 do wyniku 44:37 udawało się punktować gościom. Ostatecznie oba zespoły zeszły na przerwę przy rezultacie 49:39.
 
Po przerwie pojedynek był bardziej wyrównany, obie ekipy grały punkt za punkt. Żadna z drużyn nie była w stanie uzyskać większej przewagi, ale cały czas utrzymywała się różnica wywalczona przez ostrowian w pierwszej połowie. Dzięki temu przed ostatnią kwartą gospodarze prowadzili 67:58, choć nie mogli czuć się pewni wygranej. Miejscowi jednak mocno rozpoczęli decydującą część meczu i po niespełna trzech minutach prowadzili już 77:60. Gościom z Zielonej Góry udało się zbliżyć na dziewięć "oczek", ale było to półtorej minuty przed końcem pojedynku. Stal kontrolowała wynik i nie wypuściła zwycięstwa. Tym samym gospodarze pozostali w grze o finał.
 
BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski - Stelmet BC Zielona Góra 92:78 (32:15, 17:24, 18:19, 25:20)
Stal: Carter 18, Johnson 17, Kostrzewski 17, Nikołow 11, Tomaszek 10, King 7, Chanas 5, Ochońko 4, Majewski 3, Szewczyk 0, Kaczmarzyk 0.
Stelmet: Koszarek 14, Dragicevic 12, Kelati 12, Moore 10, Florence 9, Gruszecki 9, Zamojski 6, Hrycaniuk 3, Djurisic 3, Zywert 0, Matczak 0, Mokros 0.