Jesteś tutaj

Pierwsza runda SEC dla Hampela!

  • Fot: Sandra Rejzner
W piątek w Toruniu odbyła się pierwsza runda cyklu o Indywidualne Mistrzostwo Europy. Najlepszy okazał się startujący z dziką kartą Jarosław Hampel.
 
Od początku zawodów na MotoArenie wyróżniało się kilku zawodników. Bezbłędni w pierwszych dwóch startach byli Jarosław Hampel i Vaclav Milik. Po "oczku" zgubili natomiast Andrzej Lebiediew, Krzysztof Kasprzak i Artiom Łaguta. Bardzo słabo zaczął z kolei Grigorij Łaguta, który najpierw dotknął taśmy, a później przyjechał dopiero trzeci. Od "jedynki" rozpoczął także Przemysław Pawlicki, a to oznaczało, że w kolejnych biegach powinno być jeszcze ciekawiej. I tak było.
 
Trzecia seria rozpoczęła się od upadku Milika, ale z biegu wykluczony został Artiom Łaguta, a wyniki zostały zaliczone, mimo że do zdarzenia doszło jeszcze na trzecim okrążeniu. Tym samym kolejną "trójkę" zdobył Kudriaszow, a Milik otrzymał dwa punkty i umocnił się w czubie klasyfikacji. Emocji nie brakowało także w kolejnej gonitwie, którą w miarę spokojnie wygrał Pawlicki, ale za jego plecami działo się sporo, a z tej walki zwycięsko wyszedł "Grisza", który dał sygnał, że wraca do walki o punkty. Co ciekawe, na końcu stawki dojechał Hampel. I jak się później okazało, była to jedyna wpadka tego zawodnika. Swój bieg wygrał także Lebiediew, który nadal utrzymywał się wysoko.
 
Słabiej zaczął prezentować się natomiast Mateusz Szczepaniak, który w dwóch pierwszych seriach miał cztery punkty, a dwa kolejne wyścigi przyjechał na trzeciej pozycji. Pechowo czwarta seria rozpoczęła się dla Nicolaia Klindta. Duńczyk wrócił niedawno po kontuzji, a w 13. biegu w Toruniu miał groźny upadek i zakończył zawody. Zawodnik został odwieziony do szpitala. W tej serii zwyciężali bracia Łagutowie oraz Hampel i Andreas Jonsson. Stracili cenne "oczka" natomiast Lebiediew i Pawlicki, ale wciąż liczyli się w walce o czołową szóstkę.
 
Przed decydującą serią w klasyfikacji było bardzo ciasno i nikt nie mógł czuć się pewny awansu do finału bądź chociażby barażu. Pokazał to już bieg 17, w którym upadł Artiom Łaguta. W powtórce wygrał Szczepaniak, a Kasprzak był dopiero trzeci. I to już spowodowało przetasowania w klasyfikacji. Zwyciężył w swoim wyścigu natomiast "Grisza", który wyprzedził wsyzstkich wymienionych i znalazł się w barażu. A Szczepaniak i Kasprzak znaleźli by się w półfinale, gdyby stosowana była formuła taka jak w Grand Prix. Tutaj jednak w dalszej grze liczy się pierwsza szóstka. Oprócz Grigorija Łaguty w barażu znaleźli się także Lebiediew, Milik i Jonsson.
 
W biegu ostatniej szansy Milik i Lebiediew bez większych problemów zapewnili sobie awans do finału. A tam czekali już Hampel i Pawlicki. W ostatnim wyścigu wieczoru fenomenalnym startem popisał się Hampel, który na ten turniej otrzymał dziką kartę. "Mały" pewnie zwyciężył, a za jego plecami na metę wjechał Milik. Na dystansie jeszcze Lebiediew poradził sobie z Pawlickim.
 
Przypomnijmy, że była to pierwsza runda walki o Indywidualne Mistrzostwo Europy. Kolejne zawody odbędą się 15 lipca w niemieckim Gustrow.
 
Wyniki:
1. Jarosław Hampel (Polska) - 14 (3,3,0,3,2,3)
2. Vaclav Milik (Czechy) - 12+3 (3,3,2,2,0,2)
3. Andrzej Lebiediew (Łotwa) - 11+2 (2,3,3,1,1,1)
4. Przemysław Pawlicki (Polska) - 10 (1,3,3,0,3,0)
5. Grigorij Łaguta (Rosja) - 9+1 (t,1,2,3,3)
6. Andreas Jonsson (Szwecja) - 10+0 (2,1,2,3,2)
7. Mateusz Szczepaniak (Polska) - 9 (2,2,1,1,3)
8. Krzysztof Kasprzak (Polska) - 9 (3,2,1,2,1)
9. Artiom Łaguta (Rosja) - 8 (3,2,w,3,w)
10. Kenneth Bjerre (Dania) - 8 (1,0,3,1,3)
11. Andriej Kudriaszow (Rosja) - 7 (1,1,3,1,1)
12. Kacper Gomólski (Polska) - 6 (1,2,1,0,2)
13. Leon Madsen (Dania) - 5 (0,0,1,2,2)
14. Martin Smolinski (Niemcy) - 2 (0,0,2,0,0)
15. Paweł Przedpełski (Polska) - 2 (2,0)
16. Szymon Woźniak (Polska) - 2 (2)
17. Mikkel Bech (Dania) - 2 (0,1,0,0,1)
18. Nicolai Klindt (Dania) - 0 (0,0,0,u/-,-)
 
Bieg po biegu:
1. (61,40) A.Łaguta, Przedpełski (G.Łaguta t), Bjerre, Bech
2. (61,34) Hampel, Szczepaniak, Gomólski, Klindt
3. (61,43) Milik, Jonsson, Pawlicki, Madsen
4. (61,75) Kasprzak, Lebiediew, Kudriaszow, Smolinski
5. (61,68) Hampel, A.Łaguta, Jonsson, Smolinski
6. (61,68) Lebiediew, Gomólski, G.Łaguta, Madsen
7. (61,81) Milik, Kasprzak, Bech, Klindt
8. (61,59) Pawlicki, Szczepaniak, Kudriaszow, Bjerre
9. (--,--) Kudriaszow, Milik, Gomólski, A.Łaguta (w/su)
10. (61,59) Pawlicki, G.Łaguta, Kasprzak, Hampel
11. (61,22) Lebiediew, Jonsson, Szczepaniak, Bech
12. (61,44) Bjerre, Smolinski, Madsen, Klindt
13. (61,07) A.Łaguta, Woźniak (Klindt u/-), Lebiediew, Pawlicki
14. (60,81) G.Łaguta, Milik, Szczepaniak, Smolinski
15. (61,09) Hampel, Madsen, Kudriaszow, Bech
16. (61,62) Jonsson, Kasprzak, Bjerre, Gomólski
17. (61,--) Szczepaniak, Madsen, Kasprzak, A.Łaguta (w/u)
18. (61,15) G.Łaguta, Jonsson, Kudriaszow, Przedpełski
19. (61,68) Pawlicki, Gomólski, Bech, Smolinski
20. (61,44) Bjerre, Hampel, Lebiediew, Milik
Baraż:
21. (61,05) Milik, Lebiediew, G.Łaguta, Jonsson
Finał:
22. (61,03) Hampel, Milik, Lebiediew, Pawlicki
 
Po zawodach powiedzieli:
 
Jarosław Hampel: Czas na plany odnośnie startów w przyszłym roku przyjdzie nieco później, jesienią i zimą. Teraz skupiam się na obecnym sezonie. Chcę budować swoją formę i wychodzi mi to całkiem nieźle. To był dla mnie udany wieczór. Było trochę dobrego ścigania. Zwycięstwo cieszy mnie podwójnie, bo dawno nie ścigałem się w zawodach międzynarodowych.
 
Vaclav Milik: Bardzo bym chciał powalczyć o podium w mistrzostwach Europy. Byliśmy tutaj ostatnio na lidze, ale muszę stwierdzić, że tor był zupełnie inny. Udało mi się jednak wraz z moimi mechanikami wykonać bardzo dobrą pracę, z czego się ogromnie cieszę. Oby tak dalej.
 
Andrzej Lebiediew: Ten groźny upadek trochę wybił mnie z rytmu. Na szczęście dojechałem do końca i teraz jestem cały w szampanie. Mam dużo szczęścia, że jadę do domu zdrowy.