Jesteś tutaj

Porozrzucane, martwe i rozkładające się zwierzęta w gospodarstwie pod Gorzowem [DRASTYCZNE ZDJĘCIA]

  • Porozrzucane, martwe i rozkładające się zwierzęta w gospodarstwie pod Gorzowem
    Fot. Stowarzyszenie "Animals".

- Rozkładające się szczątki martwych zwierzą leży na terenie całego gospodarstwa. Kaczki, kury, gołębie. Było też rozkładające się ciało cielaka. A pod wanną leżały gnijące zwłoki źrebaka. To szok! Nigdy czegoś takiego nie widziałam – łapie się za głowę Elżbieta Wrońska, inspektor do spraw ochrony zwierząt "Animals".

Makabrycznego odkrycia "animalsi" dokonali we wtorek (tj. 8 czerwca) wieczorem w jednym z gospodarstw w Płonicy, w gminie Deszczno. Właściciel nie chciał ich wpuścić na swoją posesję. Inspektorzy mają jednak do tego pełne prawo. Dlatego weszli i skontrolowali gospodarstwo. Choć mieli informację o nieprawidłowościach, które mogły mieć miejsce na jego terenie, to nie spodziewali się tak dramatycznej sytuacji. Oprócz martwych zwierząt znaleźli psa, który był przykuty łańcuchem do drzewa. Z dala od domów, bez jedzenia i wody. Ciężka metalowa uprząż wrosła mu się w szyję. – Ten pies cierpiał okropnie. Nie mam pojęcia jak można być tak okrutnym – mówi Anna Dryglas, inspektor do spraw ochrony zwierząt. Na szczęście czworonoga udało się uratować. Teraz 2-3 letni pies przebywa w Przychodni Weterynaryjnej "DogVet" w Gorzowie Wlkp. Tam weterynarz podał mu leki i opatrzył ropiejącą ranę na szyi. – To mogło trwać tygodniami. A może nawet dłużej. Ta rana mogła się zasuszać i odświeżać. W taką pogodę nie trudno o infekcję. Ten psiak mógł po prostu zdechnąć - tłumaczy Agata Leraczyk, lekarz weterynarii w Przychodni Weterynaryjnej "DogVet".

"Strażnicy zwierząt" powiadomili policję i powiatowego inspektora weterynarii. Służby przyjechały na miejsce by sprawdzić i ocenić sytuację. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mogło dojść do wielu zaniedbań. – Czy i jak duże to były zaniedbania to ustalają policjanci. Natomiast jeśli chodzi o psa to najprawdopodobniej jego właściciel będzie odpowiadał karnie za znęcanie się nad psem – mówi st. sierż. Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego lubuskiej policji. Grozi mu za to nawet dwa lata więzienia.

Właściciel gospodarstwa nie chciał sprawy komentować. Udało się porozmawiać z jego synem. - Ojciec zaniedbał sprawę, że nie zgłosił martwego cielaka i źrebaka. I jedno i drugie urodziło się martwe. A martwe ptaki? Przecież są w każdym gospodarstwie - tłumaczył.

To już druga interwencja w tym gospodarstwie w Płonicy. Pierwsza miała miejsce w grudniu ubiegłego roku. Wtedy inspektorzy uratowali dwa psy, które były skrajnie wycieńczone. Zwierzęta przeżyły i zostały przekazane do adopcji. Postępowanie prokuratorskie zostało jednak umorzone. Śledczy wznowili je po protestach stowarzyszenia "Animals". Dlatego "animalsi" obawiają się, że znowu może dojść do umorzenia sprawy. – Biegły sądowy zawsze trzyma stronę właścicieli. To on za każdym razem opiniuje, że nie dochodzi do zaniedbań pomimo tego, że pokazujemy wyraźnie co się dzieje – wzburzona mówi Anna Dryglas. Biegły tłumaczy jednak, że postępuje zgodnie z literą prawa. – Zbieram dokumentację, przesłuchuję świadków i wystawiam opinię. Nie zawsze widzę zwierzę, które miało być niewłaściwie traktowane – odpowiada Krzysztof Tymszan, biegły sądowy weterynarz.

Za kilka dni powinniśmy się dowiedzieć co ustali policyjne śledztwo.

  • Porozrzucane, martwe i rozkładające się zwierzęta w gospodarstwie pod Gorzowem
    Fot. Stowarzyszenie "Animals".
  • Porozrzucane, martwe i rozkładające się zwierzęta w gospodarstwie pod Gorzowem
    Fot. Stowarzyszenie "Animals".
  • Porozrzucane, martwe i rozkładające się zwierzęta w gospodarstwie pod Gorzowem
    Fot. Stowarzyszenie "Animals".
  • Porozrzucane, martwe i rozkładające się zwierzęta w gospodarstwie pod Gorzowem
    Fot. Stowarzyszenie "Animals".
  • Porozrzucane, martwe i rozkładające się zwierzęta w gospodarstwie pod Gorzowem
    Fot. Stowarzyszenie "Animals".
  • Porozrzucane, martwe i rozkładające się zwierzęta w gospodarstwie pod Gorzowem
    Fot. Stowarzyszenie "Animals".
  • Porozrzucane, martwe i rozkładające się zwierzęta w gospodarstwie pod Gorzowem
    Fot. Stowarzyszenie "Animals".
  • Porozrzucane, martwe i rozkładające się zwierzęta w gospodarstwie pod Gorzowem
    Fot. Stowarzyszenie "Animals".
  • Porozrzucane, martwe i rozkładające się zwierzęta w gospodarstwie pod Gorzowem
    Fot. Stowarzyszenie "Animals".
  • Porozrzucane, martwe i rozkładające się zwierzęta w gospodarstwie pod Gorzowem
    Fot. Stowarzyszenie "Animals".
  • Porozrzucane, martwe i rozkładające się zwierzęta w gospodarstwie pod Gorzowem
    Fot. Stowarzyszenie "Animals".
  • Porozrzucane, martwe i rozkładające się zwierzęta w gospodarstwie pod Gorzowem
    Fot. Stowarzyszenie "Animals".