Jesteś tutaj

Szymon Woźniak mistrzem Polski!

  • Fot: Zuzanna Kloskowska
W niedzielę w Gorzowie Wielkopolskim odbył się finał Indywidualnych Mistrzostw Polski. Najlepszy w tych zawodach okazał się Szymon Woźniak, zawodnik Betard Sparty Wrocław.
 
Fani gorzowskiej Stali liczyli na dobry występ swoich reprezentantów - Przemysława Pawlickiego i Bartosza Zmarzlika. Przede wszystkim kibice żółto-niebieskich marzyli o złocie tego drugiego. Na to jednak jeszcze będą musieli poczekać. W tym roku Zmarzlik jechał w kratkę i do finału musiał się przebijać przez bieg barażowy. W nim jednak nie dał rady wywalczyć pierwszej z dwóch pozycji premiowanych awansem. Najpierw ten wyścig był dwukrotnie przerywany, z powodu upadków, a za trzecim razem słabiej spod taśmy ruszył senior mistrzów Polski i na dystansie nie zdołał wyprzedzić rywali.
 
Zdecydowanie lepiej spisał się "Przemo", który w serii zasadniczej wywalczył 13 punktów i bez problemów od razu awansował do finału. W nim jednak oglądał plecy Szymona Woźniaka. Woźniak trzy lata wcześniej niespodziewanie został najlepszym polskim juniorem, zostawiając za sobą Piotra Pawlickiego i Bartosza Zmarzlika. Tym razem, ponownie na gorzowskim owalu, wywalczył tytuł mistrza Polski seniorów. Zawodnik Betard Sparty Wrocław jechał solidnie i dzielnie walczył, aby znaleźć się w gronie najlepszych. W finale udowodnił, że może rywalizować na równi z nimi, a czasami nawet być najlepszym.
 
Podium uzupełnił Patryk Dudek, a na końcu stawki w finale dojechał Jarosław Hampel, który bardzo dobrze jechał w rundzie zasadniczej, w który wywalczył 12 punktów, wygrywając cztery wyścigi. Blisko finału był Janusz Kołodziej, który w barażu jechał przez chwilę na drugiej pozycji, ale na dystansie wyprzedził go Dudek.
 
Na pewno zaskoczeniem na plus może być postawa Norberta Kościucha, który w sumie wywalczył 8 punktów i zajął siódme miejsce. Za jego plecami znaleźli się m.in. Maciej Janowski i Piotr Pawlicki.
 
Po zawodach powiedzieli:
 
Szymon Woźniak: Rozkleiłem się jak baba. To, co się dzieje w mojej głowie jest nie do opisania. Nie wierzę w to, co się wydarzyło i jeszcze długo nie uwierzę. Nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić co teraz czuję. Podziękowania to jedyna rzecz, którą teraz mogę zrobić. To złoto jest sukcesem osób, które są ze mną, wierzą we mnie i mnie wspierają. Im dedykuję to trofeum. Bez tych ludzi już dawno bym na żużlu nie jeździł. Pewnie byłbym mechanikiem i mył motory. Nie byłbym w stanie sam przedrzeć się przez to, przez co musiałem w młodości przejść. Przede wszystkim wielkie podziękowania dla rodziców, narzeczonej, mechaników, sponsorów i tunerów. W jednym dniu dostałem nagrodę za 17 lat ciężkiej pracy.
 
Patryk Dudek: W finale koledzy mnie pokonali, choć robiłem, co mogłem, żeby ich zatrzymać. Nie udało się. Za rok mamy jednak kolejne mistrzostwa Polski. Mam nadzieję, że uda mi się wystartować w finale i wygrać. Na pewno jestem mega zadowolony, bo planem minimum było miejsce w pierwszej trójce. To się udało. Jak byłoby złoto, to poszłoby na licytację. Za brąz się ludzie raczej nie będą zabijać. Półfinał był dość dobry. Nie najlepiej startowałem, do tego nie pasowało mi drugie pole, ale na trasie udało się minąć Janusza na przedostatnim łuku. Cały czas budowałem prędkość i widziałem, że go doganiam. Byłem bardzo dobrze nastawiony na finał. Niestety, nie udało mi się założyć kolegów po lewej stronie i mam "tylko", a może "aż" trzecie miejsce. Jestem szczęśliwy. Chciałbym podziękować wszystkim sponsorom, którzy we mnie wierzyli, całemu mojemu teamowi, rodzinie i kibicom, którzy oglądali te zawody na trybunach i w telewizji oraz dziewczynie.
 
Przemysław Pawlicki: Tego ścigania, ze względu na opady, nie było za dużo. Trzeba było dowieźć nawierzchni i z tego miejsca wielkie pochwały dla ekipy, która zajmowała się torem, bo po tych opadach i zdjęciach, które były w internecie, to trudno było sobie wyobrazić, że odbędą się tutaj zawody. Było w porządku, tor się nie rozwalał. Zabrakło niewiele. Szymek był bardzo szybki w tym ostatnim wyścigu, dużo lepiej wyjechał ze startu. Cieszę się bardzo z drugiego miejsca. Mały niedosyt zawsze zostaje i w drodze powrotnej na pewno się jeszcze obudzi, ale trzeba się cieszyć z tego, co jest. Wszyscy, którzy dojechali na te zawody, to chcieli walczyć o te miejsca, które my mamy. Wielkie gratulacje dla Szymka, Patryka i reszty chłopaków, Pokazaliśmy fajny speedway i oby więcej takich spotkań.
 
Janusz Kołodziej: Miałem ten sam problem, co inni. Po pierwszych biegach myślałem, że jestem super dopasowany, więc nic nie zmienialiśmy. Później przyjechałem drugi i trzeci i było widać, że coś jest nie tak. Powoli zaczęliśmy zmieniać, ale już nie było dobrego startu, ani dobrej jazdy na dystansie. Może nie jechałem już tak pewnie. Z mojej perspektywy, do trzeciej powtórki nie powinno dojść w pełnym składzie. Ewidentnie Bartek był z tyłu i się na mnie zakładał. Oczywiście jest zapis, że można puścić w czwórkę i nie chcę spekulować, ale moim zdaniem Bartek powinien być wykluczony. Patryk jechał szybko i wybrał dobrą ścieżkę. Natomiast ja się uczepiłem krawężnika i to był pewnie błąd.
 
Wyniki:
1. Szymon Woźniak - 10 (3,2,1,1,3) + I. miejsce w finale
2. Przemysław Pawlicki - 13 (3,2,3,2,3) + II. miejsce w finale
3. Patryk Dudek - 10 (2,2,2,3,1) + III. miejsce w finale
4. Jarosław Hampel - 12 (3,3,0,3,3) + IV. miejsce w finale
5. Janusz Kołodziej - 11 (3,3,2,1,2)
6. Bartosz Zmarzlik - 10 (1,3,3,1,2)
7. Norbert Kościuch - 8 (1,0,2,3,2)
8. Maciej Janowski - 7 (2,3,d,2,0)
9. Piotr Pawlicki - 7 (1,1,1,3,1)
10. Tobiasz Musielak - 7 (0,1,2,2,2)
11. Grzegorz Zengota - 6 (0,w,3,0,3)
12. Krzysztof Buczkowski - 6 (2,u,3,w,1)
13. Dawid Lampart - 6 (2,2,1,0,1)
14. Krystian Pieszczek - 3 (1,t,0,2,0)
15. Mateusz Szczepaniak - 2 (0,1,u,1,0)
16. Daniel Jeleniewski - 1 (0,0,1,0,0)
17. Kacper Woryna - 0 (w)
18. Kacper Gomólski - ns
 
Bieg po biegu:
1. (59,78) Hampel, Janowski, Kościuch, Szczepaniak
2. (58,51) Kołodziej, Buczkowski, Pieszczek, Musielak
3. (59,17) Woźniak, Dudek, Zmarzlik, Zengota
4. (58,52) Prz. Pawlicki, Lampart, Pi. Pawlicki, Jeleniewski
5. (59,71) Janowski, Lampart, Woryna (w/x2), Zengota (w/x2), Pieszczek (t)
6. (58,65) Kołodziej, Dudek, Pi. Pawlicki, Kościuch
7. (58,81) Zmarzlik, Prz. Pawlicki, Szczepaniak, Buczkowski (u)
8. (59,21) Hampel, Woźniak, Musielak, Jeleniewski
9. (58,82) Zmarzlik, Kołodziej, Jeleniewski, Janowski (d4)
10. (59,63) Prz. Pawlicki, Kościuch, Woźniak, Pieszczek
11. (59,56) Zengota, Musielak, Pi. Pawlicki, Szczepaniak (u)
12. (59,72) Buczkowski, Dudek, Lampart, Hampel
13. (59,16) Pi. Pawlicki, Janowski, Woźniak, Buczkowski (w/su)
14. (59,47) Kościuch, Musielak, Zmarzlik, Lampart
15. (59,11) Dudek, Pieszczek, Szczepaniak, Jeleniewski
16. (59,44) Hampel, Prz. Pawlicki, Kołodziej, Zengota
17. (59,16) Prz. Pawlicki, Musielak, Dudek, Janowski
18. (59,13) Zengota, Kościuch, Buczkowski, Jeleniewski
19. (59,27) Woźniak, Kołodziej, Lampart, Szczepaniak
20. (59,35) Hampel, Zmarzlik, Pi. Pawlicki, Pieszczek
Baraż:
21. (59,75) Woźniak, Dudek, Kołodziej, Zmarzlik
Finał:
22. (59,06) Woźniak, Prz. Pawlicki, Dudek, Hampel
 
Sędzia: Paweł Słupski
NCD: 58,51 sek. - Janusz Kołodziej w II biegu
Widzów: 12500 tys.