Jesteś tutaj

Wielkie emocje i minimalne zwycięstwo Stali

  • Fot: Radosław Siuba (archiwum)

To była niesamowita pogoń mistrzów Polski. Cash Broker Stal Gorzów pokonała w niedzielę Betard Spartę Wrocław 45:44! Pechowo jednak zakończyły się zawody dla Krzysztofa Kasprzaka.

Betard Sparta Wrocław po roku przerwy wróciła na swój owal. Nawierzchnia na nowym Stadionie Olimpijskim miała być zagadką dla rywali. Tak na pewno było w przypadku mistrzów Polski z Gorzowa. Cash Broker Stal od samego początku miała sporo problemów we Wrocławiu. Dodatkowo w 3. biegu na tor upadł Krzysztof Kasprzak. Wydawało się, że to niegroźny incydent, a skończyło się złamany obojczykiem i jazdą w osłabieniu do końca spotkania.

Po pierwszej serii startów gospodarze prowadzili już 18:6. Znak do odrabiania strat dał gorzowianom Niels Kristian Iversen. Duńczyk jako jedyny od początku był w miarę dobrze spasowany. W 6. gonitwie zapisał on pierwsze indywidualne zwycięstwo. Żółto-niebiescy stosowali rezerwy taktyczne, mozolnie odrabiali straty. Do skutecznej jazdy włączył się także Martin Vaculik, ważne punkty woził także Bartosz Zmarzlik.

Po 11. biegu, w którym para Vaculik-Iversen wygrała 5:1, wydawało się, że Stal bez problemów dogoni słabnącą Betard Spartę i zwycięży. Chwilę później jednak pechowo upadł Przemysław Pawlicki, a Rafałowi Karczmarzowi sprzęt odmówił posłuszeństwa i miejscowi zwyciężyli 5:0. Na trzy biegi przed końcem było 40:31 dla gospodarzy.

W decydującym momencie goście z Gorzowa nie zawiedli. Mistrzowie Polski pokazali jak jeździ drużyna i wygrywając kolejno 5:1, 5:1, 4:2 zwyciężyli ostatecznie 45:44. To było pierwsze i jedyne prowadzenie Cash Broker Stali. Tym samym żółto-niebiescy pozostają jako jedyni niepokonani w lidze.

Po meczu powiedzieli:
Piotr Paluch (p. o. trenera Cash Broker Stal Gorzów): Mecz zapowiadał się na szlagier i nim był. Kontuzja Krzyśka Kasprzaka, który złamał obojczyk, sprawiła, że od początku musieliśmy sobie radzić praktycznie w czterech zawodników. Sami żużlowcy bardzo się motywowali, dodawaliśmy sobie energii. Pod koniec wychodziło to dużo lepiej. Zawodnicy się dopasowali i tę wygraną dedykujemy Krzysztofowi Kasprzakowi. Niech szybko wraca do zdrowia.

Niels Kristian Iversen (Cash Broker Stal Gorzów): To był dobry mecz. Udało nam się wygrać, choć zaczęliśmy zawody paskudnie. Nie mieliśmy szczęścia w tych pierwszych wyścigach, ale udało się wrócić do gry. Z każdym biegiem było lepiej. Muszę powiedzieć, że spodobał mi się nowy tor we Wrocławiu. Jest fajny do jazdy.

Rafał Dobrucki (menedżer Betardu Sparty Wrocław): Należy pogratulować gorzowianom, bo jechali dobre zawody, a końcówkę mieli kapitalną. Gonili, gonili, aż dogonili. Mieliśmy trochę kłopotów w połowie spotkania. Maksym Drabik stracił silnik. Do tego wykluczenie Taia Woffindena, na temat którego nie będę dyskutować. Nie będziemy się tłumaczyć i płakać tym, że deszcz padał w ostatnich dniach we Wrocławiu. Bierzemy tę porażkę na klatę i zmotywuje nas ona do walki w kolejnych meczach.

Tai Woffinden (Betard Sparta Wrocław): Gratuluję Stali wygranej, bo była lepszym zespołem. Nie jestem zadowolony do końca ze swojej postawy. U nas tylko Maciej Janowski wykonał dobrą robotę. Czasem takie słabsze dni się zdarzają. Musimy o tym zapomnieć i skupiać się na kolejnych zawodach.

Przemysław Pawlicki (Cash Broker Stal Gorzów): Czasem te początki nie są łatwe. Przyjeżdża się na stadion, gdzie jeszcze nikt z nas nie miał okazji startować. Wrocławski tor się zmienił, inna jest nawierzchnia. Dla nas wszystkich to była zagadka. Jednak odnaleźliśmy się we właściwym momencie - przyznał po zawodach Przemysław Pawlicki.

Cash Broker Stal Gorzów  - 45:
1. Przemysław Pawlicki - 6+2 (2,1*,1,w,2*)
2. Niels Kristian Iversen - 14+1 (1*,2,3,3,2*,3)
3. Krzysztof Kasprzak - 0 (u/-)
4. Martin Vaculik - 12+1 (1,1,1*,3,3,3)
5. Bartosz Zmarzlik - 10+1 (1,2,2,2,2*,1)
6. Rafał Karczmarz - 3 (1,1,1,d)
7. Hubert Czerniawski - 0 (0,0,-)

Betard Sparta Wrocław -  44:
9. Tai Woffinden - 8 (3,2,w,3,0,0)
10. Andrzej Lebiediew - 5 (0,3,0,1,1)
11. Maciej Janowski - 15+1 (2*,3,2,3,3,2)
12. Tomasz Jędrzejak - 6+1 (3,2*,0,d,1,0)
13. Vaclav Milik - ZZ
14. Damian Dróżdż - 4+1 (2*,0,2)
15. Maksym Drabik - 6 (3,3,d,0)

Bieg po biegu:
1. (62,17) Woffinden, Pawlicki, Iversen, Lebiediew 3:3
2. (61,80) Drabik, Dróżdż, Karczmarz, Czerniawski 5:1 (8:4)
3. (61,15) Jędrzejak, Janowski, Vaculik, Kasprzak (u/-) 5:1 (13:5)
4. (61,47) Drabik, Jędrzejak, Zmarzlik, Czerniawski 5:1 (18:6)
5. (61,49) Janowski, Iversen, Pawlicki, Jędrzejak 3:3 (21:9)
6. (61,34) Iversen, Woffinden, Vaculik, Dróżdż 2:4 (23:13)
7. (61,58) Lebiediew, Zmarzlik, Karczmarz, Woffinden (w/su) 3:3 (26:16)
8. (62,20) Iversen, Janowski, Pawlicki, Drabik (d2) 2:4 (28:20)
9. (61,08) Woffinden, Zmarzlik, Vaculik, Lebiediew 3:3 (31:23)
10. (61,59) Janowski, Zmarzlik, Karczmarz, Jędrzejak (d4) 3:3 (34:26)
11. (62,12) Vaculik, Iversen, Lebiediew, Drabik 1:5 (35:31)
12. (62,89) Janowski, Dróżdż, Karczmarz (d/start), Pawlicki (w/u) 5:0 (40:31)
13. (61,72) Vaculik, Zmarzlik, Jędrzejak, Woffinden 1:5 (41:36)
14. (61,78) Vaculik, Pawlicki, Lebiediew, Jędrzejak 1:5 (42:41)
15. (62,10) Iversen, Janowski, Zmarzlik, Woffinden 2:4 (44:45)