Jesteś tutaj

Zauważyła ślady krwi i dostała "pożegnalnego" sms-a. Na szczęście policjanci uratowali mężczyznę

  • Zauważyła ślady krwi i dostała "pożegnalnego" sms-a. Na szczęście policjanci uratowali mężczyznę
    Fot. KWP Gorzów Wlkp.

Najpierw kobieta zobaczyła ślady krwi na posadzce, dostała też sms-a od znajomego, który brzmiał jak ostatnie pożegnanie. Przerażona zaalarmowała policję. Na szczęście mundurowi szybko znaleźli mężczyznę, który miał przeciętą tętnicę i się już wykrwawiał.

Do zdarzenia doszło 6 marca w miejscowości Skąpe. W godzinach wieczornych zdenerwowana kobieta zauważyła na podłodze ślady krwi. Natychmiast powiadomiła mundurowych ze Świebodzina, że jej 51-letni znajomy najprawdopodobniej zrobił sobie krzywdę. Patrol interwencyjny przyjechał błyskawicznie. - Podczas rozmowy ze zgłaszającą policjanci ustalili, że otrzymała ona sms-a od znajomego, który brzmiał jak ostatnie pożegnanie. Zaistniało podejrzenie, że mężczyzna dokonał samookaleczenia, które może zagrażać jego życiu i zdrowiu. Plamy krwi na podłodze świadczyły o tym, że rana może być poważna, a poszkodowanemu może grozić wykrwawienie się – informuje st. asp. Łukasz Szymański, oficer prasowy policji w Świebodzinie.

Policjanci natychmiast zaczęli szukać mężczyzny. Mimo zmroku, używając latarek, wypatrywali czerwonych plam krwi, które mogły wskazać drogę rannej osoby. - Po kilkuset metrach, podążając "krwawym" tropem, dotarli do zarośli, w których odnaleźli leżącego mężczyznę. 51-latek miał głęboką ranę ciętą przedramienia, a wokół niego znajdowało się sporo krwi – dodaje st. asp. Łukasz Szymański. Na miejsce natychmiast wezwano pogotowie ratunkowe. Udzielono mężczyźnie pierwszej pomocy, po czym przewieziono go do szpitala. - Tam stwierdzono przeciętą tętnicę i spora utratę krwi. 51-latek był w stanie hipowolemii. Co znaczy, że miał zbyt małą ilość krwi w organizmie – informuje st. asp. Szymański. Mężczyźnie już nic nie zagraża.